Pasja Życia

OLEJ NOWOROCZNE POSTANOWIENIA… Chyba że jesteś osobą, która sama może sobie zaufać.

Sylwester. Ostatni dzień roku w oficjalnym kalendarzu* i czas podsumowań.

Co przyniósł Ci ostatni rok? Kim się stałaś/-eś? Co osiągnęłaś/-eś? Czy widzisz jasno, dokąd podążasz? Jakie wartości Ci przyświecają i jakie masz na ten rok priorytety?

Priorytety, nie postanowienia.

Bo w noworoczne postanowienia nie bardzo wierzę, a dokładniej w wierność im na dłuższą metę. Z moich obserwacji wynika bowiem, że ci, którzy czekają z decyzją o poprawie swojego życia na lepsze do jakiejś daty - która na dodatek jest tylko i wyłącznie umowna – zazwyczaj nie mają w sobie wystarczającego przekonania, że prawdziwie chcą tego, co uważają, że im posłuży. Może akurat Ty jesteś tu wyjątkiem. Może akurat Ty trzymasz się swoich postanowień, bo robisz je na bieżąco lub bo nauczyłaś/-eś się je odpowiednio formułować i nie obiecywać sobie czegoś tylko dlatego, bo masz poczucie, że na kilka chwil stajesz się czystą kartą. Jeśli tak właśnie jest, wspaniale! I niech dzieje się tak dalej! Z lekkością i w zgodzie ze sobą! Jeśli jednak jesteś jedną z tych osób, które mówią: od 1 stycznia rzucam palenie/cukier/energetyki/mięso..., zaczynam zdrowo jeść/ćwiczyć/uczyć się..., a w domyśle lub głośno dodajesz: bo teraz nie jestem gotowa/-y..., bo muszę się do tego najpierw psychicznie przygotować..., to może lepiej poczekać z decyzją na lepszy moment? A na ten czas ustawić sobie priorytety i zobaczyć, jakie wierność im pociągnie za sobą działania i w jakim tempie?

Bo składnie sobie noworocznych obietnic tylko dlatego, że inni tak robią, wcale nie jest dla nas korzystne. Składając sobie postanowienia, a potem je ignorując/łamiąc/zrzucając na za dużą ilość alkoholu we krwi, tworzymy i utwierdzamy w sobie obraz siebie, który nie będzie nam dobrze służył. Tworzymy w sobie obraz osoby niepoważnej, której słowo/postanowienie/obietnica niewiele znaczą i która samej siebie na poważnie nie bierze. A za kogo się uważamy, tak działamy, i za jakich nas uważają, tak w stosunku do nas się odnoszą. Jeśli jesteśmy przekonani, że jesteśmy godni zaufania i mamy w sobie determinację, by dokonać tego, co sobie zaplanowaliśmy, więcej wkładamy energii w to, co robimy i na większe cele potrafimy się szarpnąć. Jeśli wiemy, że nie możemy sobie ufać, dla bezpieczeństwa i wygody nie będziemy mierzyć za wysoko, bo i po co, skoro kto wie, co stanie się za jakąś chwilę. Jeśli ludzie wiedzą, że mogą na nas polegać, darzą nas większym szacunkiem i chętnie wchodzą z nami we współpracę. Jeśli wiedzą, że nie jesteśmy poważni w swoich słowach i czynach, będą w ważnych sprawach omijać nas z daleka.

Tak więc jeszcze raz... Czy widzisz jasno, dokąd podążasz? Jakie wartości Ci przyświecają i jakie masz na ten zaczynający się już jutro rok priorytety? Do północy jeszcze sporo czasu, a więc sporo czasu, by się nad tym zastanowić.
Powodzenia i tradycyjnie, wszystkiego NAJ na następne 12 miesięcy! <3

 

 

*W moim świecie oraz świecie tych, którzy są mocno połączeni z cyklami przyrody, koniec roku świętuje się w noc z 31 X na 1 XI, a początek nowego w noc Zimowego Przesilenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *