Biała Wiedźma | Wiedźma z Klasą!

DZIADY. Noc Duchów, wieczerzania z ukochanymi zmarłymi, czas pożegnań, pogański koniec roku.

Nie trzeba szukać daleko, by dostrzec wokół nas śmierć. Widać ją w brązowych liściach opadających na ziemię, w szarości, która opanowuje nasz świat, w wilgotnych mgłach unoszących się nisko o poranku, w coraz chłodniejszych wieczorach.

Nie trzeba również szukać daleko, by zobaczyć, że śmierć nie niesie ze sobą pełnej zagłady, że śmierć nie jest równa nieobecności. W pniach tych samych drzew, z których spadają liście, nadal czuć tchnienie życia. Pod powierzchnią tej samej ziemi, która przystaraja się w szarości i której powierzchnia wydaje się pozbywać wszelkich oznak życia, nadal można wyczuć bicie jej serca.

Tajemnica śmierci i odrodzenia – misterium dostępne dla każdego, kto postanowi zobaczyć, misterium zaklęte w cyklach Natury, dające ukojenie tym, którzy go potrzebują, i nadzieję tym, którzy jej pragną.

Nasi przodkowie, podobnie jak my, opłakiwali swoich zmarłych. A jednak w listopadową noc, w noc z 31 października na 1 listopada, chłodne jesienne powietrze nie wypełniało się zawodzeniami ani łkaniem. Dziady – bo tak zwano to święto – był czasem raczej radosnym, choć nie pozbawionym refleksyjności czy zadumy. Była to Noc Duchów, podczas której mówiono, że zasłona pomiędzy światem fizycznym a światem duchowym jest najcieńsza. Ci, którzy w poprzednim roku odeszli, jednak od razu nie powędrowali z jakiś powodów do Nawii, słowiańskiej krainy zmarłych, tej nocy otrzymywali pomoc w pełnym pożegnaniu dawnego życia. Podczas uczty zmarli otrzymywali poczęstunek, a ludzie cieszyli się z obecności swoich bliskich. Ta noc świętowana była przez wieki czy tysiąclecia nie tylko na naszych ziemiach. Celtowie mówili o niej Samhain (pod tą nazwą wciąż świętują ją neopoganie, przede wszystkim Druidzi oraz Wiccanie), w Ameryce znane jako Halloween, które ze względu na jego komercjalizację niemal zupełnie odarte zostało z elementu duchowości. Dla wielu pogańskich grup ta noc jest również końcem roku, momentem zamykającym stary rok i otwierającym okres znajdujący się poza czasem (za pierwszy dzień nowego roku uznaje się dzień Przesilenia Zimowego) lub będącym jednocześnie końcem i początkiem nowego roku.

Dziady już wkrótce. Ci z nas, którzy celebrują to święto jako kolejny pełny obrót w Spirali Roku, już teraz robią podsumowania ostatnich 12 miesięcy i szykują się na ostateczne pożegnanie tego, czemu postanowili pozwolić odejść. Od czasu Równonocy Jesiennej, zwanej także Świętem Drugich Zbiorów, po ocenie swoich plonów i decyzji, które z nich pragną zachować na przyszły zasiew, a które odrzucić, dojrzewali szczególnie do tych trudniejszych pożegnań. Jedni przygotowują się do usunięcia ze swojego życia niechcianych nawyków, toksycznych ludzi, szkodliwych sytuacji, inni szykują się na ostateczne pożegnanie tych, których nie ma już wśród żywych, by zatrzymując pamięć o nich w swoich sercach, nadal żyć pełnią, a nie umierać wraz z nimi.

Niechaj ten czas będzie dla nas wszystkim czasem radości i zadumy, pięknych pożegnań i pięknych powitań na zupełnie innym poziomie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.